Stanisław Grochowiak Archeologia

(...)
Widziałem we śnie ląd archeologów,
Gdy obracając wiatrakami łopat,
Z popiołów kręcąc konopiaste bicze,
Grób otwierali jak królewski poród.  

Wreszcie u głównej katakumby progu
Stanęli ufni, a gdy kurz już opadł,
Starczyć musiały za całe zdobycze
Kości świecące w pustelni otworu.

Nie po to przyszli.
Ale po człowieka
Przydatki próżne1, którymi obrasta
Odmienność nasza na łąkach cmentarzy,
Czy dziełem będzie, czy skargi świadectwem. (...)

Stanisław Grochowiak, Nie było lata II, Warszawa 1994.

1 próżne przydatki - przedmioty wkładane do grobowców