PLEMIONA EUROPY

W IX wieku kraje Europy rozumianej jako krąg cywilizacji, wciśnięte między Bizancjum, islam i krąg ludów pogańskich, nie były zbyt rozległe. Wówczas jednak uzyskały tożsamość kulturową, nawiązując do tradycji dawnego cesarstwa, ale opierając się także na tradycji plemiennej ludów tworzących nową mapę polityczną w zachodniej, łacińskiej i katolickiej części kontynentu. Ojcem tej Europy (tak nazywanym już przez współczesnych) był Karol Wielki.

Przez ponad stulecie jej granice praktycznie nie ulegały zmianom. Gwałtowny rozwój nastąpił dopiero w wieku X. Do wspólnoty chrześcijańskiej zostały włączone nowe i, co ważniejsze, trwałe organizmy państwowe. W kolejności chronologicznej Czechy, Dania, Polska, Węgry, Ruś, Norwegia i Szwecja przyjęły chrzest, w rozumieniu ówczesnych polityków i intelektualistów, wchodząc do grona państw tej samej ideologii. (... ) Pozornie Polska miała niewielkie szanse na odegranie znaczącej roli w nowym układzie politycznym. Zaskakujący zatem był fakt udania się cesarza Ottona III do najmniej znanego kraju nowej Europy.

Podróż cesarska do Gniezna spowodowana była szczególnie korzystnym dla Chrobrego zbiegiem okoliczności. Jedna z najbardziej znanych postaci na dworze cesarza rzymskiego - biskup praski Wojciech, osobisty przyjaciel Ottona III, zginął w 997 r. z rąk pogan podczas swej misji chrystianizacyjnej w Prusach. I Otton, i Wojciech mieli przed oczyma ideę wskrzeszenia Rzymu - uniwersalnego państwa chrześcijańskiego. Pod koniec X wieku mogło się wydawać, że czas zjednoczenia Włoch, Niemiec, Francji i nowych ziem - Słowiańszczyzny jest już niedaleki. (...) Nowa idea Europy rzymskiej wymagała bohaterów czasów sobie współczesnych, którzy swą działalnością i postawą kształtowaliby właściwie wzory. Wojciech, dobrze znany w otoczeniu cesarza i papieża, męczennik za wiarę, został niemal natychmiast zaliczony w poczet świętych. Papież Sylwester II już w 999 r. podjął decyzję o utworzeniu nowej metropolii i powołaniu na tron arcybiskupi Gaudentego (który też brał udział w misji pruskiej Wojciecha). Do Gniezna zwołany został synod, w którym obok licznie przybyłego duchowieństwa postanowił wziąć udział sam cesarz - przyjaciel męczennika.

Chrobry znakomicie wykorzystał sprzyjające okoliczności. Wśród powstałych nowych organizmów politycznych Europy jego terytorium stało się najważniejszym ogniwem ziem świeżo włączonych do wspólnoty łacińskiej. Miało to oczywiście pozytywne skutki dla planowanych politycznych poczynań Bolesława - po raz pierwszy Polska zaistniała w świadomości elit europejskich. Skutki zjazdu ważne były także dla stosunków wewnętrznych kraju. Powstały bowiem początki więzi obejmującej mieszkańców różnych terytoriów plemiennych.

Na podstawie artykułu Henryka Samsonowicza Odprawa u Bolesława, „Polityka" 10/2000.