Kamienny chleb

(1)  Na oknie bochen chleba leżał napoczęty,
       Na liściu kapuścianym, pulchny i pęknięty.

(2)  Szedł drogą głodny. Staje. Prosi gospodyni:
       „Dajcie mi kromkę, kromka ubytku nie czyni.

(3)  Jestem głodny, od wczoraj bez chleba i wody”.
       „A cóż to, czy chleb piekę dla czyjej wygody?

(4)  Nie dam wam, ani myślę dla was wstawać z ławy! –
       Fuknęła gospodyni. – Poszedł, jaki żwawy!”

(5)  Za chwilę sama sobie chleb ukroić wstaje,
       Ale nóż w chleb nie wchodzi, krajać się nie daje.

(6)  Na oknie zamiast chleba zwykły kamień leży,
       Choć jeszcze wczoraj ciasto rozczyniała w dzieży*.

Anna Kamieńska

                                                                                                               

* dzieża – duże drewniane naczynie do przygotowywania ciasta na chleb