Porównaj postępowanie bohaterów i ich postawy wobec spraw narodowych przedstawione we fragmencie Pana Tadeusza Adama Mickiewicza. Wykorzystując znajomość epopei, wyjaśnij motywy postępowania bohaterów.

 

PAN TADEUSZ

W Soplicowie zmieniano kampaniji plany.
Do Sędziego wpadł nagle Robak zadumany.
„Po coś Waść – krzyknął Robak – do tych ruin łaził?
Wiesz, jak zamku nie cierpię; odtąd moja noga
Tam nie postanie. Znowu kłótnia! kara Boga!
Jakże tam było? powiedz; trzeba tę rzecz zatrzeć.
Już mię znudziło wreszcie na tyle głupstw patrzeć.
Ważniejsze ja mam sprawy niż godzić pieniaczy1,
Ale jeszcze raz zgodzę”. – „Zgodzić? Cóż to znaczy!
A idźże mi Waść wreszcie z tą zgodą do licha!” –
Przerwał Sędzia, tupnąwszy nogą. – Patrzcie mnicha!
Że go przyjmuję grzecznie, chce mnie za nos wodzić.
Dosyć zrobiłem głupstwa, z porady Waszeci,
Zwołując podkomorskie sądy po raz trzeci.
Od dzisiaj nie ma zgody; nie ma, nie ma, nie ma!
(I krzycząc, chodził, tupał nogami obiema).
Prócz tego za wczorajszy niegrzeczny uczynek
Musi mnie deprekować2, albo pojedynek!”
„Ale, Sędzio, cóż będzie, jak się Jacek dowie?
Wszak on umrze z rozpaczy! Czyliż Soplicowie
Nie nabroili jeszcze w tym zamku dość złego!
Bracie! wspominać nie chcę wypadku strasznego.
Wiesz także, że część gruntów od zamku dziedzica
Zabrała i Soplicom dała Targowica.
Jacek, za grzech żałując, musiał był ślubować
Pod absolucją dobra te restytuować3”.
„Lecz cóż to? – krzyknął Sędzia – co do mnie należy?
Ja się nie znałem, nawet nie widziałem z Jackiem;
Ledwiem słyszał o jego życiu hajdamackiem4.
„Bracie! – rzekł ksiądz – ważne są do tego powody.
Pamiętasz, że Jacek chciał do wojska słać syna,
Potem w Litwie zostawił: cóż w tym za przyczyna?
Oto w domu Ojczyźnie potrzebniejszy będzie.
Słyszałeś pewnie, o czem już gadają wszędzie,
O czem ja wiadomostki przynosiłem nieraz:
Teraz czas już powiedzieć wszystko, czas już teraz!
Ważne rzeczy, mój bracie! Wojna tuż nad nami!
Wojna o Polskę! bracie! Będziem Polakami!
Obok Francuzów ciągnie polskie wojsko całe,
Nasz Józef, nasz Dąbrowski, nasze orły białe!
Już są w drodze, na pierwszy znak Napoleona
Przejdą Niemen i – bracie! Ojczyzna wskrzeszona!”
Sędzia, słuchając, z wolna okulary składał
I wpatrując się mocno w Księdza, nic nie gadał. […]

„To gdy Napoleon wolność Litwie niesie,
Gdy świat drży cały, to ty myślisz o procesie?
I jeszczeż po tem wszystkim, com tobie powiedział,
Będziesz spokojnie, ręce założywszy, siedział,
Gdy działać trzeba!” – „Działać? Cóż?” – Sędzia zapytał.
„Jeszcześ – rzekł Robak – z oczu moich nie wyczytał?
Jeszcze serce nic tobie nie gada? Ach, bracie!
Jeśli Soplicowskiej krwi kroplę w żyłach macie,
Uważ tylko: Francuzi uderzają z przodu?...
A gdyby z tyłu zrobić powstanie narodu?
Co myślisz? Niech no Pogoń5 zarży, niech na Żmudzi
Niedźwiedź6 ryknie! Ach, gdyby jakie tysiąc ludzi,
Gdyby choć pięćset z tyłu na Moskwę natarło,
Powstanie jako pożar wkoło rozpostarło.
Ciągniemy! Napoleon, widząc nasze lance,
Pyta ‘Co to za wojsko?’ My krzyczym: ‘Powstańce,
Najjaśniejszy Cesarzu! Litwa ochotnicy!’
Pyta: ‘Pod czyją wodzą?’ – ‘Sędziego Soplicy!’
Ach, któż by potem pisnąć śmiał o Targowicy?
Bracie, póki Ponarom stać, Niemnowi płynąć,
Póty w Litwie Sopliców imieniowi słynąć;
Wnuków, prawnuków będzie Jagiełłów stolica
Wskazywać palcem, mówiąc: oto jest Soplica,
Z tych Sopliców, co pierwsi zrobili powstanie!”

A na to Sędzia: „Mniejsza o ludzkie gadanie;
Nigdy nie dbałem bardzo o pochwały świata,
Bóg świadkiem, żem nie winien grzechów mego brata;
W politykę jam nigdy bardzo się nie wdawał,
Urzędując i orząc mojej ziemi kawał;
Lecz jestem szlachcic, rad bym plamę domu zmazać,
Jestem Polak, dla kraju rad bym coś dokazać,
Choć duszę oddać. W szable nie byłem zbyt tęgi,
Wszakże bierali ludzie i ode mnie cięgi;
Wie świat, że w czasie polskich ostatnich sejmików
Wyzwałem i zraniłem dwóch braci Buzwików,
Którzy... Ale to mniejsza. Jakże Wasze myśli?
Czy potrzeba, żebyśmy zaraz w pole wyszli?
Strzelców zebrać – rzecz łatwa; prochu mam dostatek,
W plebaniji u księdza jest kilka armatek;
Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,
Ja z synowcem na czele, i – jakoś to będzie!”

„Tymczasem bracie z Hrabią trzeba przyjść do zgody;
Hrabia pan, ma u szlachty wielkie zachowanie,
Cały powiat ruszy się, jeśli on powstanie;
Znając jego majątek, każdy szlachcic powie:
Musi to być rzecz pewna, gdy z nią są panowie.
Biegę do niego zaraz”. – „Niech się pierwszy zgłosi,
Rzekł Sędzia, niech przyjedzie tu, niech mnie przeprosi,
Wszak jestem starszy wiekiem, jestem na urzędzie!
Co się tycze procesu, sąd arbitrów będzie...”

[1834]

Na podstawie: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 1989.

1 Pieniacze – przeciwnicy zawzięcie się procesujący.
2 Deprekować – przeprosić.
3 Pod absolucją […] restytuować – pod warunkiem otrzymania rozgrzeszenia […] zwrócić prawemu właścicielowi.
4 Hajdamackiem – przymiotnik od hajdamaka; ten wyraz oznaczał uczestnika walk chłopów ukraińskich w XVIII w. przeciwko właścicielom ziemskim.
5 Pogoń – herb Wielkiego Księstwa Litewskiego, przedstawia na tarczy rycerza na białym koniu w biegu.
6 Niedźwiedź – herb Żmudzi.